bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto bielsko.info

świeże spojrzenie na miasto

Najpopularniejsze

  • 14 sierpnia 2018
  • wyświetleń: 26568

"Brygada Wschód" zapowiada kolejne akcje terrorystyczne!

Dziś po godzinie 6.00 na skrzynkę mailową otrzymaliśmy kolejne oświadczenie od "Brygady Wschód". Pod koniec lipca organizacja przyznała się do wysadzenia bloku na osiedlu Sarni Stok. Oświadczenie publikujemy w całości.

W oświadczeniu łączniczka "Grupy Wschód" o pseudonimie Pocahontas ujawnia szczegóły akcji z 17 lipca, aby uwiarygodnić autentyczność organizacji.

Pocahontas poinformowała również, że planowana jest kolejna eksplozja. - Nie macie pojęcia jak i kiedy, lecz każdy budynek na „Trzech Lipkach”, który powstanie wbrew zakazowi dalszej zabudowy tego terenu (o którym mowa w Akcie Proklamacji z 27 lipca br.), wyleci w powietrze razem z okupującymi go „dzikimi lokatorami”, w najmniej oczekiwanym przez Was momencie - czytamy w oświadczeniu.

Działania Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej z Jastrzębia-Zdroju - 17.07.2018 · fot.


Oświadczenie "Brygady Wschód"

Bielsko-Biała 14.08.2018

Dot.: Zawalenia się bloku 17 lipca, na budowie w Bielsku-Białej, w wyniku eksplozji butli z gazem oraz późniejszego listu w tej sprawie od podziemnej organizacji, która dwa tygodnie później przyznała się do sabotażu.

Ze względu na porażającą skalę wątpliwości, jakie pojawiły się po publikacji tamtego listu, „Brygada Wschód” zdecydowała się wystosować jeszcze jedno, ostatnie oświadczenie i odnieść się do kilku kwestii. Niniejsza wiadomość, z jej upoważnienia, tym razem wyłącznie w wersji elektronicznej, wysłana zostaje do kilkudziesięciu podmiotów, głównie przedstawicieli mediów.

1) Dziękując wszystkim dobrym ludziom za zrozumienie i wsparcie, pragniemy wyrazić zniesmaczenie opiniami licznych ignorantów.

„Zgadzamy się, że należy ukrócić samowolę deweloperów i skorumpowanych urzędników, ale jesteśmy przeciwni takim metodom.” - grymasi część ludzi.

A zatem zademonstrujcie nam, jak wypędzacie dewelopera z „Sarniego Stoku” swoimi metodami! A my nie będziemy musieli więcej stosować metod naszych, jeśli tak bardzo się Wam nie podobają.

„Krytykować może każdy głupiec. I wielu z nich to robi.” - nie podam autora

2) Większość ludzi, mimo jednoznacznego przekazu pierwszego listu, nadal ma wątpliwości, czy jego autorka ma cokolwiek wspólnego ze sprawcami eksplozji, i co za tym idzie, czy jej „przekaz” należy traktować poważnie.

„Zupełnie możliwe, że ten, kto wysadzał budynek i ten, co się pod tym podpisał, to dwie różne osoby.” - komentował na łamach jednego z artykułów Jan Gołębiowski, psycholog kryminalny i profiler z Uniwersytetu SWPS. - „Jeśli ktoś działa, to nie pisze listów po fakcie. (...) W takich sprawach najpierw się pisze, a potem działa.” - twierdzi Jan Gołębiowski.

Ma Pan rację. Przed następną akcją najpierw podamy datę, godzinę i sposób, w jaki uderzmy a dopiero potem będziemy działać. (ironia)

„Autor listu nie przyznaje się do podpalenia sprzętu na budowie w listopadzie zeszłego roku, co jest bardzo dziwne.” - ocenia dalej profiler.

Może dla Was to jest dziwne, ale „Brygada Wschód” nie będzie przypisywać sobie nie swoich zasług. Tak robią tylko ludzie tacy jak Wy. Ludzie bez zasad. To właśnie przez takich łajdaków, ten świat idzie na dno!

„Autorka potrzebowała aż dziesięciu dni po katastrofie, by wszystko przemyśleć (i napisać list - red.). (...) To trochę niepoważne. (...) Nie wie, jaka to butla, jaki rozmiar, pojemność.”

Tak. Nikt na „Sarnim Stoku” nie wie, że były to butle 11 kg. (ironia) Rzeczywiście, w poprzednim liście, ze względów operacyjno-kamuflażowych, umyślnie nie podaliśmy szczegółów akcji z 17 lipca. W razie teoretycznej wpadki miałam mieć możliwość przekonania policji, że nie znam „zamachowców”, by nie narażać ich na wykrycie. Ale widać profiler kryminalny nie zna tak oczywistych mechanizmów taktyki kryminalistycznej. Myślę, że już czas na emeryturę Panie Gołębiowski, bo aż przykro patrzeć jak ośmiesza Pan uczelnię, którą powinien Pan godnie reprezentować!

Sam kontekst i przekaz tamtej wiadomości był wystarczający, by mieć względną pewność, że list ten nie był żartem osób trzecich. Niestety ignorancja wielu ludzi, którzy powątpiewają teraz w związek osobowy wybuchów z listem, powala na łopatki.

Ponieważ od eksplozji minął już miesiąc, a policja, oprócz zabezpieczenia przez ten czas kilku nieprzydatnych „śladów” z miejsca zdarzenia, nie ma i już mieć nie będzie żadnych innych tropów, które mogłyby doprowadzić do ludzi z „Brygady Wschód”, ludzie z „Brygady” zdecydowali się ujawnić pewne szczegóły z akcji, skoro nie ma innych sposobów, aby rozwiać wątpliwości osób, które chyba nie chodziły do szkoły. Zanim marionetki tego systemu okrzykną wojowników z „Brygady Wschód” mordercami, każdy z oponentów wciąż jeszcze ma szansę odejść. Zwracam się przede wszystkim do policjantów, krążących wokół placu budowy. Nie zmuszajcie ludzi z „Brygady”, by kiedy przyjdzie dzień wyburzania, musieli z Wami walczyć. I oni i Wy nie chcielibyście tego.

Szczegóły z akcji z 17 lipca nieznane mediom, ani mieszkańcom „Sarniego Stoku”:
-Użyto czterech butli 11 kg. koloru niebieskiego. Butle miały prowizorycznie zabezpieczone zawory przed przedwczesnym rozszczelnieniem (drut z cementem).
-Butle podłożone były w każdym z trzech budynków (w środkowym aż dwie, z których jedna niestety nie wybuchła). Wszystkie znajdowały się w częściach południowych budowli, w jednym budynku na parterze (tym od strony krzyża), w pozostałych dwóch w piwnicy.
-Budowy pilnował „emeryt” poruszający się z prędkością mniejszą od inwalidy (bez urazy). Na szczęście, prawie całą noc spał w swym baraku, toteż udało się przeprowadzić całą akcje pod jego nosem, bez konieczności obezwładniania tego biedaka.
Tyle informacji od nas wystarczy.

3) Informacja dla dobrych ludzi. Gwarantujemy, że w żadnej z naszych akcji nigdy nie ucierpi żadna przypadkowa osoba, ani zwierzę. Wasze bezpieczeństwo jest najważniejsze. Jeśli jednak od siły przyszłej, prawdziwej eksplozji, w sąsiednich budynkach popęka parę okien, z góry przepraszamy.

4) Apelujemy do policji! Chcecie wyników w śledztwie? Weźcie się do prawdziwej roboty! Zamiast szukać partyzantów po beskidzkich lasach, przejrzyście papiery dewelopera i umowy dotyczące całej inwestycji oraz skonfrontujcie je z aktualnymi cenami na rynku i dostępnością wykonawców. Przesłuchajcie robotników. A wyniki będą zaskakujące. Deweloper i jego zgraja to grupa przestępcza, choć nie sposób nazwać jej zorganizowaną.

Dajcie zaś sobie spokój z tropieniem „Brygady Wschód”. Ich nie można znaleźć ani rozbić.

5) Informacja dla ofiar dewelopera. Jeśli ktokolwiek nieświadomy prawdziwego, nowego prawa (zakazu zabudowy) obowiązującego na wzgórzu „Trzy Lipki” kupi mieszkanie od dewelopera w powstających nielegalnie budynkach, a deweloper nie poinformuje Was o lokalnym kryzysie związanym z całą inwestycją, to po pierwsze macie prawo, powołując się na wadę oświadczenia woli, natychmiast żądać uznania umowy za nie ważną, a po drugie, deweloper, zatajając przed Wami informację o zagrożeniu „zamachem”, dopuszcza się przestępstwa oszustwa (tj. zatajenie prawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej).

I tym właśnie niech się zajmuje policja! Pamiętajcie, że początek końca tego dewelopera oraz zabudowy trzech lipek zaczął się od podpalenia koparek pół roku temu. Czy deweloper poinformował klientów, którym dotychczas sprzedał nieistniejące jeszcze lepianki, o ostrzeżeniu od dobrych ludzi z listopada 2017 r.? Wiecie więc już policjo i prokuraturo, czym powinniście się zająć.

6) „Dlaczego wysadzają blok w stanie zaawansowanej budowy, a nie protestowali, kiedy rozpoczynano prace?” - pytają także niektórzy ignoranci.

Ludzie, którzy nie kiwnęli palcem, by zgodnie ze swym obowiązkiem bronić ziemi, na której żyją, mają teraz tupet kaprysić na bohaterów z „Brygady Wschód”. To ci dzielni wojownicy zdecydują, kiedy wysadzą resztę bloków (może jutro, może za dwa lata) i w jaki sposób to zrobią. Te wymyślne kamerki i patroliki ich nie powstrzymają. „Brygada Wschód” nie boi się policji. Boi się za to pytań swoich dzieci - „dlaczego nie walczyliście, kiedy źli ludzie niszczyli całą okolicę, którą widać w tle na starych zdjęciach”.

Do Was nadal nie dociera jasny przekaz. „Brygada Wschód” działa i zawsze będzie działać niekonwencjonalnie. Nie próbujcie przewidywać jej ruchów, bo to niemożliwe. Wy myślicie, że wciąż macie przewagę. Pozorną! A czas działa tylko na naszą korzyść. Budujcie sobie dalej. Nie macie pojęcia jak i kiedy, lecz każdy budynek na „Trzech Lipkach”, który powstanie wbrew zakazowi dalszej zabudowy tego terenu (o którym mowa w Akcie Proklamacji z 27 lipca br.), wyleci w powietrze razem z okupującymi go „dzikimi lokatorami”, w najmniej oczekiwanym przez Was momencie. Na tej ziemi nie ma więcej miejsca dla betonowej dżungli, więc nie macie tu czego szukać!

7) „To terroryści!” - mówią marionetki systemu. Ludzie, którzy walczą o naturę, są nazywani terrorystami? Porównujecie zamachy, w których ktoś traci życie, do sabotażu, w którym na razie zawalił się jedynie nieukończony budynek?

Brawo! Coraz gorzej się dzieje z tym światem i ludźmi ... a raczej już nieludźmi. Terrorysta to ten co zabija drzewa - w ten sposób zabija samego siebie.

Niektórzy już dziś nazywają nas także psychopatami. Ciekawe więc jak będą nas nazywać w przyszłości. A może i jesteśmy psychopatami. Ale przynajmniej nie psychotykami!

„Zdrowi zajmą miejsce obłąkanych, gdy ci drudzy staną się większością.” - Mahatma Gandhi

„Niech każdy, kto może tworzy historię. Zróbmy sobie ciekawe czasy, a nie tylko 500+ i stresowe tyranie dla przyszłych pokoleń kolejnych niewolników, w imię grzecznej, zgniłej poprawności. (red.)” - autor nieznany.

Deweloper dostał najwspanialszy z możliwych prezentów, jaki może dostać nikczemnik. Dostał szansę na poprawę. Ale nie skorzystał. Więc pożałuje! On, jego parobkowie i wszyscy poplecznicy, który robią z nim interesy. Żadnych negocjacji z barbarzyńcami!

Tacy dranie oszukują Was, by osiągnąć krótkoterminowy zysk. Zarobią i zostawią po sobie zdewastowaną planetę. To, co robią światu to zbrodnia i nowe, nieopisywane dotąd, wyrafinowane ludobójstwo. W dwa stulecia cofnęli ewolucję o kilka milionów lat.

My zaś może naprawimy świat. A może nie. Ale przynajmniej ocalimy kilka stworzeń i kilka drzew!

Pozdrawiamy wszystkich dobrych ludzi!

To OSTATNIA wiadomość i przestroga z naszej strony. Bez odbioru.

Z upoważnienia i pod kierownictwem podziemnej organizacji obronnej „Brygada Wschód”
List zredagowała i rozesłała łączniczka „Pocahontas”


PS: Proszę opublikować. Więcej listów nie będzie. Adres e-mail, z którego przysłałam niniejszą wiadomość i na który powołałam się w poprzednim liście, w dniu dzisiejszym zostaje ostatecznie usunięty. Kontakt ucinamy. Ewentualne, przyszłe wiadomości z innych adresów należy traktować jako próba podszycia się pod nas.

ab / bielsko.info

REKLAMA

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.